Sidebar

Blog kynologiczny

Jeśli przyjmiesz do siebie zabiedzonego psa i sprawisz, że zacznie mu się dobrze powodzić - nie ugryzie Cię. Na tym polega zasadnicza różnica między psem, a człowiekiem - Mark Twain

Czytamy rodowód – cechy jakościowe

Czytamy rodowód – cechy jakościowe

Wstęp:

Zależało mi na tym, aby ten tekst był zrozumiały dla wszystkich. Przede wszystkim dla mniej obeznanych z genetyką, gdyż obeznani mogą sobie lekturę zaoszczędzić. Prawa rządzące dziedziczeniem cech jakościowych nie są skomplikowane i opanować je może każdy. Specjalistyczna wiedza nie jest konieczna, jednak podstawowe określenia musi znać każdy hodowca zwierząt rasowych. W tekście nie objaśniam szerzej użytych sformułowań. W dobie internetu nie jest problemem dotarcie do definicji i opracowań zajmujących się podstawami genetyki. Jednak - jak zawsze w internecie, zalecam daleko idący krytycyzm. W nr 4 2013 kwartalnika ZKwP "Pies" ukazał się artykuł Katarzyny Fiszdon, który w przystępnej formie przedstawia podstawy dziedziczenia.
W stosunku do genetyki cech maści opieram się zawsze na aktualnych informacjach publikowanych na oficjalnej stronie Department of Animal and Poultry Science, College of Agriculture University of Saskatchewan, kierowanej przez panią profesor Sheilę M. Schmutz, która jest aktualnie autorytetem w dziedzinie genetyki koloru sierści.
W internecie do pewnego czasu dostępne było tłumaczenie stanu z lat 2003 – 2009. Niestety nie jest obecnie online. Zapewne autorka tłumaczenia (nazwiska niestety nie zapamiętałem) miała dość powielania jej pracy na różnych stronach, na dodatek pod cudzym autorstwem.
Zdecydowanie nie polecam opracowań na licznych stronach „ambitnych” hodowli. Teksty tam zawarte nie są aktualizowane, co świadczy o mechanicznym kopiowaniu treści, bez znajomości przedmiotu. Trzeba wiedzieć, że w ostatnich latach wiedza na temat dziedziczenia u psów znacznie się rozwinęła. Zawdzięczamy to nowym możliwościom badania genomu, jak i w znacznym stopniu finansowaniu badań przez firmy produkujące markery i diagnozujące genotypy. Moda na często niczym nieuzasadnione badania genetyczne odegrała w efekcie pozytywny skutek, a mianowicie umożliwiła rozwój badań podstawowych. No i na koniec. Przykłady analizy są wyłącznie ćwiczeniem mającym przedstawić tok rozumowania i nie mają żadnego związku z planami hodowlanymi hodowli Jack’s Clan.

Zapraszam do lektury

Na początek dla jasności sprawy definicja (podaję za aneksem PWN): „Cechy jakościowe to cechy żywych organizmów o zmienności nieciągłej; przejawiają się fenotypowo w populacji w dwu lub większej liczbie wariantów (kategorii) odpowiadających różnym genotypom dwu lub wieloallelicznego genu (np. barwa kwiatów, kształt nasion, grupy krwi); charakterystyka genotypowa i fenotypowa populacji ze względu na takie cechy (cechy monogenowe) polega na zaliczeniu osobników do odpowiedniej kategorii i określeniu częstości występowania tej kategorii w stosunku do innych”.

Określanie cech jakościowych, jako nie mierzalnych w przeciwieństwie do cech ilościowych - mierzalnych jest trochę naiwne, ale taki podział historycznie i dydaktycznie się utrwalił. Jak już w poprzednim odcinku wspomniałem, w rzeczywistości cech dziedziczących się monogenowo nie ma. Zmienność nieciągła cech jakościowych też nie da się w pełni obronić. Np. jeden z kolorów podstawowych - Cream (kremowy) występuje fenotypowo w całej gamie odcieni od białego (prawie) do czerwonego, a odcień zależy od genów modyfikujących (a więc dziedziczenie poligeniczne). Odwrotnie - cecha ilościowa, jaką jest np. wada serca, nie dziedziczy się w zmienności nieciągłej. Wada ostatecznie jest, albo jej nie ma.

Pomińmy jednak tą problematykę, gdyż hodowca psa rasowego mówiąc o cechach jakościowych ma najczęściej na myśli cechy szaty, a więc kolor i rodzaj włosa. Dziedziczenie włosa pominę jednak tym razem, gdyż jak się okazało w ostatnich latach nie jest ono tak proste, jak jeszcze przed kilku laty się wydawało.
Czytając rodowód, a mam tu na myśli analizę cech, a nie naiwne zliczanie championów, bierzemy pod uwagę zawsze tylko jedną cechę. Oczywiście analizować możemy równocześnie różne cechy, lecz niezależnie od siebie.

Jako przykład nadający się idealnie do analizy wybierzmy trikolor występujący u różnych ras, także u Jack Russell i Parson Russell Teriera. Trikolor (tricolor) oznacza występowanie trzech kolorów u jednego osobnika. Mianowicie bieli, oraz czerni i brązu (tan) w różnych odcieniach. Aby nie było wątpliwości podam przykład.

GOLD GIPSY Drapichrust (za zgodą autora)

CYGA gC582kopia4

Idealny trikolor ma intensywnie barwne znaczenia wyraźnie odgraniczone od siebie. Samo rozpoznanie tej odmiany umaszczenia może jednak być sporą łamigłówką i wcale nie jest takie jednoznaczne, jak pozornie by się wydawało, jednak pominę teraz tę problematykę, gdyż nie potrzebnie skomplikuje naszą analizę. Przyjęło się, że analizując dziedziczenie jakiejś cechy genotyp konkretnego psa ograniczamy do alleli istotnych i pomijamy te, które albo nie są istotne, albo mogą u psa konkretnej rasy wystąpić tylko w jednej formie. Pamiętać przy tym jednak należy, że w każdej komórce psa znajduje się zawsze komplet wszystkich genów, lecz w różnych odmianach. Przykładowo w genotypie zarówno JRT i PRT w locus B wystąpić może wyłącznie dominująca para alleli BB. Czy heterozygota Bb, albo homozygota bb nie występuje? Oczywiście tak. Poniższy przykład to potwierdza. 

Jack Russell jack russell terriers 14173945 1600 1201

Jednak psa z takim fenotypem należy uznać za mieszańca i jeśli pojawiłby się na ringu wystawowym powinien zostać zdyskwalifikowany, gdyż posiada genotyp niezgodny z wzorcem rasy. Jeśli w pogłowiu JRT I PRT krążyłyby osobniki heterozygotyczne (Bb), to od czasu do czasu musiałyby się rodzić homozygotyczne (bb) psy z brązowym nosem. Jeśli byłyby podpalane (kolor podstawowy), brązowe znaczenia wystąpiłyby w dwu, odgraniczonych odcieniach, co przedstawia przykładowe, zdjęcie (ten pies genetycznie jest także trikolorem :)).

 

538851 317894254954668 216896784 n

Identycznie wykluczyć trzeba homozygotę ee (creme, Clear red). Także i takie psy w typie JRT się zdążają, lecz i w tym przypadku taki eksterier jest nie dopuszczalny i powinien być traktowany jako mieszaniec. Dobór hodowlany jednak wyeliminował allel recesywny, wiec takie przypadki się praktycznie nie zdążają. 

(Oba przykłady, to zdjęcia z internetu nie znanych mi autorów i praw. Z przyjemnością umieszczę właścicieli. Genotyp tych psów jest przewidywany na podstawie fenotypu i nie koniecznie musi w pełni być zgodny z faktycznym. Jednak oba opisane genotypy właśnie w ten sposób się uwidocznią.)  

W przypadku JRT, czy PRT podawanie w genotypie odmiany allela z locus S jest zbędne. Nie da się bowiem osobników bez łat uznać za rasowe. W podręcznikach i starszych publikacjach wymieniane są odmiany tego genu określane jako allel S (dominujący), i szereg wielokrotny recesywnych alleli si, sp, sw, lecz istnienie tych odmian jest ostatnio dyskutowane i dla uproszczenia można przyjąć jedną formę recesywną odpowiedzialną za łaciatość, przynajmniej do momentu wyjaśnienia tej kwestii przez genetyków. W przyszłości zamierzam temu locus poświęcić odrębny artykuł. Tak wiec można założyć, że wszystkie JRT i PRT w losus S mają zawsze recesywną parę homozygotyczną ss, którą w analizie można pominąć, pamiętając jednak, że w umaszczeniu trikolor ta homozygota odgrywa zasadnicza rolę, gdyż trikolor wystąpić może jedynie u psów łaciatych (a więc trikolor jest cechą poligeniczną). To, co napiszę poniżej wykracza zapewne poza dzisiejszy temat, ale błędna definicja często pojawiająca się na stronach różnych hodowli, a nawet oficjalnych dokumentach wymaga zdecydowanego sprostowania. Jack Russell Terrier i Parson Russell Terrier to nie "białe pieski z kolorowymi łatkami". To kolorowe psy skrajnie łaciate. Łata bowiem jest zawsze fragmentem sierści (a często skóry i błon śluzowych) pozbawiona pigmentu. Brak pigmentu nasze oko interpretuje jako biel.

Kolory podstawowe naszych ras to czarny (black), sable (soból) i black and tan (czarny podpalany). Może uzmysłowi to rycina pochodząca z już niedostępnego artykułu na stronie szwajcarskiego klubu JRT i PRT.

FarbEngl05

Tak wyglądałby nasz trikolor, gdyby w locus S nie znajdowała się recesywna para ss. Jeśli więc pominiemy allele dla naszej analizy nie istotne (każdy pies posiada zawsze pełny komplet genów w różnych odmianach), lub jednoznaczne same przez się, to genotypy analizowanych w rodowodzie psów ograniczymy tylko do istotnych dla nas allelii, a mianowicie z szeregu E: EM, E, (recesywny e nie występuje u naszych ras), Agouti: Ay, at (aw i a odstawmy na razie na boczny tor), oraz z szeregu K: KB, kbr, ky (kbr także pomijamy, gdyż pręgowanie, nawet w formie ukrytej u JRT i PRT nie występuje).
Nawiasem mówiąc to białka zależne od tych trzech loci decydują wspólnie o kolorze sierści psów, a wynik fenotypowy rozgrywa się w procesie zwanym Pigment-Type-Switching. Jeśli znajdą się chętni czytelnicy, to wrócę kiedyś do tego tematu. Tak więc jaki genotyp musi mieć nasz trikolor?

  • Z locus E: allel EM bądź E.
  • Z locus A: allel at (a czerni recesywnej pomijamy, gdyż niepotrzebnie komplikuje nam sprawę i występowanie u JRT i PRT wymagałoby szerszej analizy i dostępu do danych, których nie posiadam).
  • Z locus K: ky.

Jeśli pominiemy locus E jako zrozumiały samo przez się (EM pomijamy gdyż cecha czarnej maski musi być analizowana oddzielnie), oraz locus K, gdyż w przypadku trokolor musi zawsze wystąpić w parze homozygotycznej kyky, to redukujemy genotyp tylko do jednej pary alleli, a mianowicie atat.
Należy zwrócić na to szczególną uwagę – Trikolor ujawni się wyłącznie wtedy, gdy w materiale genetycznym psa wystąpi homozygotyczna para alleli recesywnych atat. Ten fakt jest kluczem do dalszej analizy i świadomego planowania hodowli uwzględniającego taką odmianę umaszczenia.
Oprócz koloru podstawowego black and tan (w połączeniu z łatami trikolor) w przypadku JRT i PRT występują jeszcze dwie formy. Kolor podstawowy czarny (black), który w połączeniu ze skrajną łaciatością daje nam biel z czarnymi znaczeniami, oraz kolor podstawowy soból (Sable), który da nam maść białą z brązowymi (szeroko pojmując) znaczeniami. Z jakimi genotypami w interesujących nas loci się więc spotkamy? Kolor podstawowy czarny - KBKBAyAy, bądź KBkyAyAy, bądź KBKBAyat, bądź KBKBatat, bądź KBkyAyat. Należy zwrócić uwagę, że kolor czarny jest cechą dominującą i KB działa epistatycznie na wszystkie allele z szeregu Agouti eliminując ich działanie w procesie Pigment-Type-Switching. Pies z przynajmniej jednym dominującym KB będzie zawsze czarny (w naszym przypadku bały z czarnymi znaczeniami).
W naszym planowaniu hodowli trikolorów i analizie przodków nie możemy jednak takiego psa w pełni wykluczyć, gdyż w przypadku kombinacji KBkyAyat, oraz KBkyatat w wyniku rozdziału gamet otrzymamy gamety jak najbardziej umożliwiające narodzenie się trójkolorowych potomków. Dla przykładu podam poniżej możliwe genotypy i fenotypy potomstwa podwójnej heterozygoty KBkyAyat x KBkyAyat (oczywiście kombinacji jest wiele). Oboje rodzice mają wyłącznie czarne znaczenia, lecz z analizy rodowodów przypuszczamy wspomnianą heterozygotyczność.

KBkyAyatxKBkyAyat

Jak widać, zastosowanie psów o kolorze podstawowym czarnym nie tylko utrudnia analizę (pod uwagę muszą być wzięte dwa loci), ale przede wszystkim nie ma sensu praktycznego. Statystycznie rzecz biorąc tylko jedno szczenię z 16-tu będzie trikolorem. Taki plan hodowlany byłby wyłącznie stratą czasu. Jest jednak godne uwagi, że szczenięta trójkolorowe, jak i z brązowymi znaczeniami są z takiego kojarzenia jak najbardziej możliwe.
Ja poza tym mam wątpliwości, czy w przypadku JRT i PRT dominująca czerń w ogóle występuje. Jeśli tak, to została selektywnie wyparta, gdyż psy z czarnymi znaczeniami musiałyby dominować w pogłowiu. Na podstawie fenotypu trudno bezsprzecznie taką cechę stwierdzić, gdyż w przypadku skrajnej łaciatości, przy maksymalnym ograniczeniu pigmentu, rozróżnienie między czernią i trikolor nie zawsze jest możliwe. Większość psów o czarnych znaczeniach, to ukryte trikolory.

Przejdźmy do naszego ćwiczenia.
Po wykluczeniu koloru podstawowego „czarny” pozostają tylko dwa interesujące nas fenotypy. Kolor podstawowy soból – kykyAyAy, bądź kykyAyat, oraz black and tan kyky, atat. Jak widać w każdym przypadku w lokus K mamy do czynienia z recesywną homozygotą kyky. Zatem zgodnie z poprzednim wywodem ten locus w dalszych rozważaniach pominiemy. Szczęśliwie do analizy pozostaje nam tylko locus A w dwóch wariantach gamet i trzech wariantach genotypów – AyAy, Ayat i atat. Fenotypowo w wyniku kojarzenia par o tych genotypach oczekiwać możemy jednak tylko dwie odmiany kolorystyczne. W przypadku naszych ras będą to osobnicy ze znaczeniami brązowymi i trikolory.

Aby móc czytać rodowód i planować hodowlę nie ominiemy jednak pierwszego prawa Mendla, gdyż w wyniku podziału redukcyjnego komórek otrzymamy komórki płciowe z tylko jednym wariantem cechy dziedzicznej. Przejdźmy teraz do konkretnych przykładów, analizy i planowania hodowli. Gdybym zamierzał ukierunkowanie na hodowlę trikolorów najprościej byłoby nabyć trójkolorową sukę i pokryć ją trójkolorowym psem. Jak już wspomniałem w interesujących nas loci mogą wystąpić u rodziców takiego kojarzenia jedynie recesywne allele atat. Zgodnie z umową pomijamy w naszym przykładzie locus K. Jest to wprawdzie najprostsza formuła, mimo to dla jasności rozpiszę rozdział gamet.

atat x atat

Wszystkie gamety (komórki płciowe) zawierają allele at. Wszyscy potomkowie będą recesywną homozygotą atat, czyli fenotypowo wszystkie szczenięta będą trójkolorowe. Gdyby trzymać się tej zasady i kojarzyć ze sobą pary trikolor problem mielibyśmy załatwiony. Taki dobór jest nie tylko możliwy, ale i praktycznie stosowany u ras, których wzorzec wymaga trójkolorowości, np. trójkolorowy gończy francuski. Jeśli nie mamy do dyspozycji pary rodzicielskiej trikolor o zadawalającym nas eksterierze i na dodatek koniecznie chcemy wykorzystać posiadane psy, to możemy kojarzyć je przypadkowo licząc na przychylny los. Jeśli jednak nie chcemy wyniku pozostawić przypadkowi, musimy przeanalizować ich rodowody w celu ustalenia, czy mogą one posłużyć nam do uzyskania planowanej maści. Proszę otworzyć podlinkowaną tutaj stronę profilu Dylana (DYNAMIC DYLAN of Jack’s Paradise) i przejśc do zakladki RODOWÓD GRAFICZNY. Załóżmy, że mając go do dyspozycji decyduję się na hodowlę trikolorów.

Na pierwszy rzut oka wygląda to dobrze. W jego rodowodzie aż roi się od trikolorków zarówno ze strony ojca, jak i matki. Pamiętajmy jednak, że w genetyce nigdy nie można w pełni zaufać oku. Dylan jest psem o umaszczeniu białym z brązowymi znaczeniami. Skoro nie jest trikolorem musimy się zastanowić, czy można liczyć na trójkolorowe potomstwo po nim. Teoretycznie w locus A może on mieć parę alleli homozygotyczną AyAy, bądź heterozygotę Ayat. Jeśli byłby homozygotą AyAy nigdy nie da potomstwa trójkolorowego i byłby do założonego celu nieprzydatny. Jeśli jednak jest heterozygotą Ayat w zależności od doboru odpowiedniej suki jak najbardziej jest godny zainteresowania. Już pobieżne spojrzenie na matkę Dylana wyjaśnia w pełni sprawę. Jego matka – BLUE BAYOU of Jack’s Paradise jest niewątpliwym trikolorem. Musi więc być homozygotą atat. Jeden allel przekazała Dylanowi, tak więc Dylan jest bez wątpienia heterozygotą Ayat. Spójrzmy w głąb rodowodu i zastanówmy się, jakie genotypy mieli rodzice i dziadkowie BLUE BAYOU. Zarówno jej ojciec TANGO of Jack’s Paradise jak i matka CARRY OF CAITLIN of Jack’s Paradise byli trójkolorowi, a więc i oni byli homozygotami atat. Fakt urodzenia z tego kojarzenia trikolor córki nie może nikogo dziwić. Fenotyp rodziców Carry jest mi znany. Jej matka Penny także była trikolorem. Jednak ojciec ROJEN MAXIMUS był biały z brązowymi znaczeniami. Czy miał genotyp AyAy, czy Ayat? Wprawdzie odpowiedź jest prosta, ale rozpiszmy dla jasności.

AyAy x atat

Jeśli byłby homozygotą dominującą AyAy cały miot byłby heterozygotą Ayat. Ponieważ Ay jest allelem dominującym żadne ze szczeniąt nie mogłoby być trikolorem. Tak więc Rojen był niewątpliwie heterozygotą Ayat

 

 

 

 

Ayat x atat

Statystycznie rzecz biorąc, połowa urodzonych szczeniąt była biała z brązowymi znaczeniami, a druga połowa trikolor (w rzeczywistości proporcje mogły być oczywiście inne).

Fenotyp rodziców Tango nie jest mi znany. Nie wiem czy oboje, czy też jedno z nich było trikolor. Jedno jednak jest pewne. Jeśli Sima Sproet, jak i Lotje nie były trikolor (czyli genotyp atat), to musiały być heterozygotami Ayat z fenotypem biel z brązowymi znaczeniami. 

W przypadku Dylana jego genotyp w locus A może być określony na podstawie jego własnego fenotypu i fenotypu matki. Genotypu ojca (SPRANKLE SHOTA of Jack’s Paradise) nie musimy analizować, gdyż musiał mu przekazać dominujący allel Ay. Gdybyśmy się jednak pokusili, to możemy i w jego przypadku wydedukować genotyp analizując rodowód. Ojcem Shoty jest ROJEN MAXIMUS, który pojawił nam się już w rodowodzie BLUE BAYOU (IQ Dylana wynosi 6,25%). Rojen nie jest trikolorem, więc na podstawie fenotypu i rodowodu Shoty nie mógłbym określić jego genotypu. Także analiza jego rodziców nie wnosi jasności, gdyż zarówno jego rodzice mieli wyłącznie brązowe znaczenia (Wprawdzie icon Malunga może sugerować trikolor, ale inne posiadane przeze mnie zdjęcia to wykluczają). Genotyp Rojena znam jednak z analizy rodowodu Bayou. Tak więc przynajmniej jeden z jego rodziców musiał być w locus A heterozygotą. Więcej wiedziałbym, gdybym miał wiedzę o fenotypach wcześniejszych pokoleń. Jednak takie poszukiwania nie mają większego sensu. Przykład ten powinien nam jednak uzmysłowić, że w analiza konkretnej cechy na podstawie rodowodu ma swoje granice.

Spójrzmy jednak na matkę Shoty (JUSTY LILLY). Tu sytuację mamy odwrotną, gdyż na podstawie zdjęcia (nie mam niestety innego) zaliczylibyśmy ją do dwukolorowej odmiany (fenotypowo biała z brązowymi znaczeniami). Rzut oka na jej rodziców (Just Call Me Joe x Sophie), musi zbić nas z tropu. Jeśli oboje są trikolor, to i Justy musi być trzykolorowa. Tu powracam do wcześniejszej uwagi. W przypadku skrajnej łaciatości nie zawsze to co widzimy pozwala na wyciągnięcie jednoznacznych wniosków. U psów skrajnie łaciatych rozmieszczenie czerni i brązu nie jest tak systematyczne jak u ras czarnych podpalanych. Oczywiście jest także możliwe, ze posiadane przeze mnie zdjęcia są błędne. Teoretycznie nie można także wykluczyć pomyłki dokumentacji hodowlanej. Teraz na temat genotypu Shoty wiemy więcej. Musi być heterozygotą Ayat. Rozdział gamet Shoty i Blue Bayou, oraz możliwe genotypy potomstwa odzwierciedla powyższa krzyżówka. No i wreszcie dowód prawidłowości przeprowadzonej analizy. Jedno z rodzeństwa Dylana jest trikolorem. (Zdjęcie udostępnione przez of Jack's Paradise Kennel.)

eating 02 3968

I w przypadku Dylana mogliśmy udowodnić prawidłowość naszej analizy poprzez krzyżówkę diagnostyczną. Takie krzyżówki wykonujemy zazwyczaj, gdy genotyp jakiegoś interesującego psa nie jest nam znany i analiza rodowodu nie jest nam pomocna. Z reguły kojarzymy takiego psa z osobnikiem o znanym genotypie recesywnie homozygotycznym. Dylan jednak nigdy nie miał miotu z trójkolorową suką. Miał jednak w hodowli Drapichrust miot z BAMBI BETHY of Cathy’s Cottage, w którym urodziły się dwa szczeniaki trójkolorowe http://www.drapichrust.pl/szczenieta/mioty-dotychczasowe/60/miot-w-drapichrust.
Analiza rodowodu Bambi http://www.drapichrust.pl/nasze-psy/rodowody/bambi-bethy-of-cathys-cottage nie jest w stanie nam jednoznacznie określić jej genotypu i w takim przypadku pomocne jest nam potomstwo. Bambi jest heterozygotą Ayat. Należy zwrócić uwagę, że ta przeprowadzona analiza rodowodu Dylana, traktowana tu jako ćwiczenie, mogłaby być całkowicie pominięta, gdyż potomstwo miotu W Drapichrust jednoznacznie określa genotyp rodziców. Jeśli z kojarzenia pary z fenotypowo uwidocznioną cechą dominującą (w naszym przypadku kolor podstawowy sobolowy) urodzą się szczenięta z cechą homozygotyczną recesywną (w naszym przypadku trikolor), to oboje rodzice MUSZĄ być heterozygotą (w naszym przypadku Ayat).

Po określeniu genotypu Dylana mógłbym rozejrzeć się za odpowiednią suczką rokującą trzykolorowe potomstwo. W grę wchodziłaby suczka trikolor, w którym to przypadku szanse na sukces byłyby duże, bądź suka heterozygotyczna. W jej jednak przypadku (popatrz krzyżówka), szanse na powodzenie spadają.

Ayat x Ayat

Proporcje 3:1 są wartościami wyłącznie statystycznymi, tak więc musiałbym liczyć na przychylność losu, albo powtarzać próby do skutku.

Mam jednak problem. Dylan został wykastrowany, tak więc mogę do moich planów wykorzystać jedynie jego potomstwo. W mojej hodowli trikolor nigdy się nie urodził. Mogę oczywiście wziąć pod uwagę trzykolorowego reproduktora z miotu W Drapichrust, ale dla naszego ćwiczenia zastanówmy się nad możliwością wykorzystania znajdującej się w mojej hodowli córki Dylana FLAIR FELICITY. Spójrzmy na jej rodowód (zakładka RODOWÓD GRAFICZNY). Genotyp w locus A jej ojca Dylana jest już nam znany. Gorzej sprawa wygląda ze strony matki ABIGAIL ASTRUD. Z analizy jej rodowodu i znanych fenotypów dwu pokoleń nie możemy wyciągnąć żadnych wniosków. Wprawdzie babka Abigail (ATMA) była trzykolorowa, co wymusza genotyp matki FIRST LADY Ayat, to jednak Abigail może być zarówno o genotypie AyAy, jak i Ayat. Takie same warianty może mieć Flair. Jej genotyp w locus A określam więc na Ay?, z jednym allelem nie wiadomym. Trzeba zdawać sobie sprawę, że włączenie do ciągu pokoleniowego o znanm genotypie nawet jednego osobnika (w tym przypadku zarówno ojciec Abigail, jak i Flair) o nieznanym genotypie, lecz z dominującą fenotypowo cechą, unimożliwia nam określenie genotypu potomków, gdy nie wykazują fenotypowo cechy recesywnej. Wyjaśnic go może wyłącznie kolejne pokolenie z krzyżówki diagnostycznej.

W jaki więc sposób mogę dowiedzieć się, jaki Flair ma genotyp? Tylko na podstawie krzyżówek diagnostycznych, czyli potomstwa. Flair miała do tej pory cztery mioty z różnymi reproduktorami. Mimo, że w przypadku LUCKY LUKE Drapichrust i BRONCO BILL Drapichrust można ewentualnie liczyć na heterozygotyczność, trikolorów nigdy nie urodziła. Jako najprawdopodobniej homozygota AyAy nie może być wzięta pod uwagę, jako kandydatka do hodowli trikolorów.

Należy zwrócić na to szczególną uwagę. Mimo, że w rodowodzie Flair aż roi się od trikolorów, na podstawie rodowodu nie możemy określić jej genotypu. Podobnie jak w przypadku championatów zliczanie w rodowodzie przodków z interesującą nas cechą fenotypową nie usprawiedliwia wyciągnięcia niczym nieuzasadnionych wniosków. 

Copyright

© Material chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.

Oceń ten wpis:
Czytamy rodowód – cechy ilościowe
Co to jest i jak wykonać zdjęcie standardowe?

Podobne wpisy

 

Komentarze (2)

  1. Gość

Opracowanie ciekawe, w przystępny sposób wyjaśnia niektore "zawiłości" dziedziczenia umaszczenia.
Umiejętność czytania rodowodu jest niezwykle cenna, może zwiększyć prawdopodobieństwo uzyskania założonego efektu. Szkoda, ze tak wiele osób (w tym...

Opracowanie ciekawe, w przystępny sposób wyjaśnia niektore "zawiłości" dziedziczenia umaszczenia.
Umiejętność czytania rodowodu jest niezwykle cenna, może zwiększyć prawdopodobieństwo uzyskania założonego efektu. Szkoda, ze tak wiele osób (w tym niestety - część hodowców) traktuje rodowód bardzo pobieżnie .... A zakładając jakiś efekt - bierze się pod uwagę wyłącznie parę rodzicielską ....

Czytaj więcej
  Gość
  1. Gość

Dziękuję! Bardzo potrzebne!

  Gość
There are no comments posted here yet

Skomentuj

Posting comment as a guest. Sign up or login to your account.
0 Characters
Załączniki (0 / 3)
Share Your Location