Sidebar

Blog kynologiczny

Aby zapewnić sobie przychylność ludzi, lepiej zaoferować im coś dla żołądków niż dla umysłów - Albert Einstein

Do redakcji czasopisma "PIES"

Do redakcji czasopisma "PIES"

Poniżej list do redakcji czasopisma. Zobaczymy, czy zostanie opublikowany. ;)


Szanowna redakcjo.

Jako morfolog z wykształcenia i zawodu (między innymi) czytam z zainteresowaniem serię artykułów o „Anatomii psa" autorstwa lek. wet. Joanny Kołodziejskiej-Lesisz i dr n. wet. Tomasza Borkowskiego. Mimo, że praktycznie w każdym odcinku znajdują się błędy merytoryczne, seria niewątpliwie przyczynia się do rozpowszechnienia wśród sędziów kynologicznych i hodowców wiedzy o morfologii psa.

Jednak daleko idąca nadinterpretacja możliwości narządu węchowego w nr 01/361/2016 nie powinna znaleźć się moim zdaniem w artykule edukacyjnym.

Cytuję:

„S. Coen w Dog News (2015) podaje, że sploty węchowe psiego nosa w połączeniu z jego korą mózgową nie mają końca w możliwości zaskakiwania swoimi zdolnościami. Po czym autorka opisuje, że od wykrywania różnej zawartości puszek, do zasygnalizowania u człowieka nowotworu nic już nas nie powinno w możliwościach psiego nosa zdziwić. Zaskoczył ją jednak fakt zatrudnienia psa w charakterze „elektronicznego detektora" w kryminalistyce a konkretnie w dziecięcej pornografii. Labrador retriever o imieniu Bear został użyty do przeszukania mieszkania Jared Fogle – rzecznika sklepików „Subway" w kierunku „wyszukania nosem" twardych dysków i przeszukania kart SD z nagraniami dziecięcej pornografii. Wyselekcjonowane przez Bera w mieszkaniu nośniki ze zdjęciami dziecięcej pornografii posłużyły sądowi do skazania Jared Fogle za sex i pornografię z nieletnimi".

Uważam, że w artykułach edukacyjnych nie ma miejsca na sensacyjne cytaty, nawet jeśli pochodzą z tygodnika „Dog News".

Psi węch nie ma „nieograniczonych możliwości", będąc jednak wysoce czułym i wyspecjalizowanym narządem zmysłu przewyższa niepomiernie nie tylko możliwości człowieka, ale i urządzeń mierniczych. Przypisywanie jednak psom „nadprzyrodzonych" możliwości powinno być pozostawione tabloidom i „kynologicznym" czasopismom komercyjnym.

„Electronics detection sniff dogs" to nie "elektroniczne detektory", lecz psy wytrenowane w poszukiwaniu URZĄDZEŃ ELEKTRONICZNYCH. Do produkcji tych urządzeń stosowane są materiały o specyficznych właściwościach. Także zapachowych. Przypisywanie psu umiejętności detekcji zawartości, czyli „czytania" zapisu elektronicznego nie jest niczym uzasadnione. Wprawdzie pies, jak i inne zwierzęta mają zatraconą przez człowieka zdolność odczuwania promieniowania elektromagnetycznego (psi „kompas"), jednak nie są w stanie złożyć w logiczną całość milionów molekularnych pól elektromagnetycznych nośników elektronicznych.

Dr n. med. Henryk Dreszer

Oceń ten wpis:
Dziedziczenie odmian włosa
Jak czują zwierzęta?

Komentuj jako gość

Załączniki

Location

Share:
0 Ograniczenie ilości znaków
Twoja wiadomość powinna zawierać więcej niż 10 znaków

Biorą udział w konwersacji